wtorek, 7 lutego 2012

Rozdzial 7 :D

Wstalam i jak zwykle Nialla już przy mnie nie było. Słyszałam że brał prysznic czyli musiał niedawno wstać. Chwilę poleżałam i pomyślałam . Do pokoju wszedł Niall owinięty tylko i wyłącznie ręcznikiem – pewnie myślał zę jeszcze śpie. Nawet nie zauważył że mam otwarte oczy.
-Śmiałabym się gdyby teraz spadł ci ten ręcznik . – powiedziałam ze śmiechem
-Wystraszyłaś mnie .! – powiedział
-Aż taka straszna jestem .? – zaśmiałam się
-Nie, jesteś piękna , ale głos masz często przerażający .- powiedział i cmoknął mnie w usta
-No wiesz co .! Nie wiem czy zasluzyles na tego calusa. – powiedziałam ze śmiechem
-Idziemy zjeść .?-spytałam
-Jasne tylko pamiętaj żadnych życzeń dla Harrego . Niech myśli że zapomnieliśmy. Będzie przy najmniej miał niespodziankę. – powiedział Niall
-Ok – odpowiedziałam
Zeszliśmy jakby nigdy nic na śniadanie. Przywitaliśmy się z wszystkimi. Lou z Liamem robili tosty to się akurat załapaliśmy z Niallem. Zjedliśmy chwilę porozmawialiśmy i pośmialiśmy się. Było miło. Widzialam minę Harrego . Smiał się z nami i ogolnie ale jak nie myślał że nikt go nie widzi miał smutną minę. Myślal że zapomnieliśmy o jego 18 urodzinach. Zrobilo mi się przykro i prawie wygadałam się mu o imprezie . Później na pewno zacznie coś podejrzewać . Będziemy się zachowywać trochę dziwnie. Za wszelką cenę będziemy chcieli wyrzucić go z domu więc … no po prostu boje się że coś nie wypali ;D . Gdy już sobie trochę pogadaliśmy i wg to poszliśmy do swoich pokoi. Czyli ja z Niallem do jednego, Zayn z Susan do drugiego, Liam Harry i Louis do trzeciego.  Ciekawe skąd się tu wzięła Susan. Wczoraj jej nie było. A może była tylko ja głupia jej nie widziałam. Nie ważne. Czułam się u chłopaków świetnie kochałam u nich być i czułam się jak u siebie w domu. Chyba częściej bywałam u nich niż u siebie. No ale czułam się z tym dobrze. A więc ubrałam się i umalowałam . Niall nie musiał się ubierać bo był już w ciuchach na co dzień. Wyglądał bosko. Przyglądał mi się caly czas jak ja się ubierałam, gdyż nie wstydziłam się robić tego przy nim.
-Piękna jesteś. – powiedział
-Oj tam
-Prawdę mowię.
-A ty jesteś przystojny i to bardzo.- powiedziałam ze śmiechem
-No widzisz jak się dobrze dobraliśmy. Ja przystojny a ty przystojna – zaśmiał się.
-Oj nie mówi się przystojna. Przecież wiesz.  – powiedziałam nadal ze śmiechem. – O a po co mi była ta róża .?
-O kurdę zapomniałem. Trzymaj tą różę cały czas przy sobie zaraz cię gdzieś zabiorę. – powiedział
-No dobrze . – byłam bardzo ciekawa o co z tym chodzi.
-Gotowa.? Możemy już jechać .?
-No ok, gotowa. – powiedziałam biorąc torebkę i wsadzając do niej portfel i telefon. Po drodze chwyciłam róże i pojechaliśmy.  Jechaliśmy do jakiegoś lasu. Wtedy mi się przypomniało że to tu była nasza pierwsza randka. Był ślicznie nakryty stół i świece. Zebrało mi się na wspomnienia.
-Chciałabym abyś tu zostawila ta różę – powiedział Niall. – Chcę ją zakopać – powiedział.
-Ale dlaczego .? – nic z tego nie rozumiałam.
-Posłuchaj . Jak się pokłócimy lub rozstaniemy czego nam oczywiście nie zycze to to będzie idealne miejsce na to aby sobie wszystko poukładać i pomyśleć. To będzie miejsce w którym chcę się z tobą spotkać po takiej kłótni bądź rozłące. To będzie takie wspomnienie zakopane tu w ziemi. Tylko my będziemy wiedzieli że tu coś jest. A po naszym ślubie tego kwiatka otrzyma nasza mala córeczka. Kocham Cie i tak samo będę kochał ją . – powiedział po czym uronił łzę
-Dobrze . Zakopiemy tu tą róże . To będzie symbol naszej miłości do siebie. – powiedziałam i przytuliłam się do Nialla. Gdy zakopaliśmy róże pojechaliśmy zobaczyć co dzieję się w domu i trzeba było wygonić Harrego. Ja z Susan poszłyśmy już po zakupy. Kupilyśmy mnóstwo alkoholu i słodyczy. Do tego kilkadziesiąt balonów i jakieś serpentyny. Gdy wróciłyśmy chłopcy zajęli się pompowaniem balonów i rozrzucaniem serpentyn a ja z Susan rozstawianiem jedzenia. Okazało się że Zayn nie umie dmuchać balonów więc gdy rozrzucił serpentyny po domu zaczął pomagać w układaniu jedzenia. Cały alkohol schowaliśmy do szafek. Wyjmie się dopiero jak przyjdą wszyscy goście. No w końcu zaczęli się schodzić ludzie. Było ich sporo.  Impreza była w całym domu i jeszcze w ogrodzie. Każdy miał prezent dla Harrego i położyl go na specjalnym stoliku . Niektórzy zapomnieli podpisać się żeby loczek wiedział od kogo. Wtedy było zamieszanie ale chyba wszystkie prezenty zostały podpisane. Jak goście już przyszli to około 5 minut po dostałam smsa od Sary że zaraz będą. Zgasiliśmy światło i się trochę uciszyliśmy. Gdy Sara z Harrym weszli do domu i zapalili światło wszyscy krzyknęli ‘’NIESPODZIANKA .!!!!!’’ . Harry był w szoku wogole nie kumal o co biega . Porozglądał się i chyba dopiero jak zobaczył wielki transparent który przynieśli jacyś goście pojął o co chodzi gdyż na plakacie było napisane ‘’Happy Birthday Harry’’. Na początek podszedł do chłopaków i do nas. Następnie poszedł witać się z resztą kompletnie nie znanych dla mnie gości. Impreza była zajebista. Każdy chyba miał kaca. No ale o to chodzilo. Bałagan był straszny. Muza była super, ponieważ głównie leciała muzyka chłopaków . Sami śpiewali . Niall grał na gitarze. Jak był lekko podpity to już nie miał siły grać. Nic mu nie wychodzilo. Nic dziwnego. Nagle zadzwonił mój telefon. Nie wiedziałam kto to może być bo była godzina 2 w nocy. Mama wiedziała że mam dzisiaj imprezę i znowu nie wrócę na noc. Gdy spojrzałam na wyświetlacz przeczytałam napis ‘’tata’’.  Moja matka była z nim po rozwodzie. Był alkoholikiem. Bardzo rzadko z nim rozmawiałam.  Został w Polsce gdy ja z mamą i bratem wyprowadziliśmy się do Londynu. A wyprowadziliśmy się głównie ze względu na niego . Ciągle przychodził do nas do domu i wypominał że mama pożałuje tego co zrobiła. Czyli rozwodu z nim. Nie mieliśmy wyjścia. Musieliśmy się przeprowadzić. To już było dawno jakies 5 lat temu. Na początku żałowałam że się przeprowadziliśmy gdyż byłam młodsza i nie wyobrażałam sobie zycia bez niego . Teraz nie żaluję. W Polsce bylabym nie szczęśliwa. Nie poznałabym chłopaka i całego zespołu .  A po za tym właśnie tu w Anglii poznałam moją najlepszą przyjaciółkę Sarę. Ona też pochodzi z polski. Tylko ona się tu przeprowadzila jak była niemowlakiem. Zaledwie po kilku miesiącach naszej znajomości matka Sary zgodzila się żeby ona zamieszkała z nami . Moja mama również nie miała nic przeciw. Tylko Patryk musiał się długo do tego przyzwyczajać. Dla Sary zawsze było głupio bo ona ma normalnego ojca a ja jakiegoś pijaka. To były najgorsze momenty mojego życia . Nie wiedziałam co zrobić gdy mój ojciec dzwonił. Balam się że zepsuje mi taką fajną imprezę. Ale z drugiej strony i tak byłaby ona zwalona przez to że cały czas bym myslala po jaką cholerę on dzwonił. Postanowiłam odebrać.
-Halo.? – powiedziałam nieśmiało do słuchawki mojego telefonu.
-Klara .? Córciu .? Jak tam .? Dobrze ci tam w tej całej anglii .? – słyszałam wyraźnie że był napity, a może nawet naćpany.
-Czy ty wiesz która jest godzina.?!?!?!
-No ….-powiedzial
-2 w nocy .! zwariowałeś czy jak .! – wydarłam się do telefonu.
-Oj obudziłem cię . Przepraszam córcia . – powiedział.
-Nie nie obudziłeś mnie. Tylko ja właśnie jestem na imprezie i mi ją psujesz.
-O 2 w nocy na imprezie do domu w tej chwili wracaj .! – wydarl się jak głupi
-Ani mi się śni. Zostaję tu i zamierzam się świetnie bawić. Nie musze cię słuchać nie jesteś moim prawnym opiekunem .! – wkurzona odłożyłam telefon. Żucilam go gdzieś na kanapę i widziałam tylko jak świeci co chwilę ale nie zwracałam na to w ogóle uwagi. Po chwili podszedł do mnie Niall i spytal z kim rozmawiałam. Gdy odpowiedziałam że z ojcem od razu spytał się czego chciał . Bal się o mnie.
-No mów czego on od ciebie chciał.
-Był napity . Zadzwonił bo chciał pogadać. Był kompletnie pijany.- poleciała mi łezka. Niall mi ją otarł i mnie pocałował a następnie przytulil. Czułam że też jest napity ale nie tak jak mój ojciec. Tego człowieka w nadmiernej ilości alkoholu przebić się nie da.
-Ja cię kocham pamiętaj o tym i nie przejmuj się jakimś tam człowiekiem. On nic dla ciebie nie znaczy. – powiedział Niall starając się poprawić mi humor.
-Tak masz rację. Chodźmy się bawić . Nie chce stracić takiej imprezy. – powiedziałam.
-Ok a więc chodź. – powiedział mój ukochany.
Na początku źle szła mi zabawa ciągle myślałam o moim ojcu. Ale po chwili o nim zapomniałam i się bawiłam tak jak przed jego telefonem.  Impreza skończyła się gdzieś o 6 nad ranem. Nie wszyscy wytrzymali do końca. Niektórzy wcześniej powychodzili, a niektórzy leżeli pijani w rogach pokoju. Tych osób było mało na szczęście.  Ja byłam dzielna i wytrwałam do końca. Razem z Niallem oczywiście. Harry nie miał wyjścia musial szaleć do końca w końcu to jego impreza. Swietnie się bawili z Sarą tak mi się wydaje. Od razu gdy impreza się skończyła wszyscy poszli spać . Nie pamiętam czy się w coś przebrałam i wogole to nic nie pamiętam. Coś czuje że rano będę miała kaca. Pomimo mojego młodego wieku jednak trochę popilam. Ciekawe co będzie się działo rano. Boje się że nie zastanę rana. W końcu rano poszłam spać. Powiedzmy że popołudniu mój kac i kac każdego chłopaka z zespołu. No Sara podejrzewam że też się napila. No a Susan to napiła się na 100% . Jestem ciekawa czy jest jakiś człowiek który nie wziął ani łyka na tej imprezie. E tam nie ważne . Zasnęłam chyba od razu jak minęły 2 minuty. Niall też. 

Trochę się tu rozpisałam bardziej niż zwykle .. za to następny będzie krotki. ...... nie no żartuje :D Myślę że to jeden z lepszych rozdziałów. Posiada kilka wątków z których jestem zadowolona. Tylko jeden średnio mi się podoba ale jest ok. Następny rozdział jest już gotowy więc jak mnie zaskoczycie z komentarzami (musi być więcej niż ostatnio) to prędko dodam :D Ostatnio miałam wenę i 8 też jest chyba niezły po prostu mialam na niego pomysł. A jak pisze bez pomysłu w glowie to rozdziały są takie jak poprzedni który mi się nie podoba :( Ale jak na razie nie macie się o co martwić rozdziały piszę systematycznie więc jak na razie nie zamierzam rezygnować z pisania :D Czekam na komentarze i możecie dodawać się do obserwujących :D 

15 komentarzy:

  1. Czekam na kolejny rozdział :*****

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny rozdział, czekam na następny : ) mam nadzieje że będzie jeeszcze dłuższy ^^
    - kinia .

    OdpowiedzUsuń
  3. Boskie opowiadania piszesz oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. lubię czytać te opowiadania są bardzo pomysłowe...tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. co jak co ale nigdy niczego nie czytam bo nie lubie ale te twoje opowiadania bardzooo lubie teraz kolejny rozdzial ! ;**

    OdpowiedzUsuń
  6. już nie mogę się doczekać następnego rozdziału :**

    OdpowiedzUsuń
  7. fajne, daj 8;>

    OdpowiedzUsuń
  8. czekam na następnym rozdział ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. a i jeszcze jedno świetny blog!

    OdpowiedzUsuń
  10. ooooo jaki słodki ten rozdział

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocham twoje opowiadania, są świetnie...nie lubię czytać, ale te historie mogłabym czytać na okrągło.! mam nadzieję że nie długo dasz kolejną część, ale dłuższą;P

    OdpowiedzUsuń
  12. dodaj jakiś długi rozdział ;>

    OdpowiedzUsuń
  13. ale super jest! kocham cię hahaha

    OdpowiedzUsuń
  14. fajne te urodziny ;>

    OdpowiedzUsuń