piątek, 17 lutego 2012

Rozdział 8

W nocy budziłam się kilkakrotnie. Słyszałam jak ktoś wymiotuje w łazience. Nie miałam siły wstać z łóżka żeby pójść do łazienki i pomóc komuś tam . Wiedziałam że to nie Niall bo leżał przy mnie cały czas. Obudziłam się tak naprawdę o 15. Pierwszy raz zobaczyłam że Niall śpi obok mnie. Tym razem to on był wtulony we mnie. Był taki słodki jak spał. A ja natomiast nic kompletnie nie pamiętałam. Kojarzyłam coś że był telefon od ojca ale nawet nie wiem o czym gadaliśmy. Impreza urwała mi się około 1 w nocy. Musialo być zajebiście skoro nic nie pamiętałam. Jeszcze nie zaliczyłam takiej imprezy. Wstałam ledwo co o własnych siłach i poszłam do łazienki. Mialam podkrążone oczy i byłam cała blada i wykończona. Zrobiłam sobie makijaż ale najpierw wzięłam szybki prysznic. Umyłam zęby bo walilo mi z buzi jak z dupy konia. Strasznie mnie suszyło więc od razu poszłam po cichu żeby nikogo nie budzić do kuchni. Właśnie widziałam jak ktoś wychodził z domu. To była jakaś dziewczyna kojarzyłam ją z imprezy. Zamieniłysmy kilka słów typu ‘’było fajnie’’ i poszła sobie. Na kanapie leżał Louis który miał już otwarte oczy .
- Możesz dać mi szklankę wody, proszę Cię – powiedział.
- Jasne widać że też trochę popiłeś co ? – Zaśmiałam się.
- No trochę, daj mi pić.! – powiedział.
- No masz już.- powiedziałam
-Dzięki, tego mi brakowało, a Niall śpi jeszcze ?
-Tak on też wczoraj zabalował. – powiedziałam i zaczęłam robić sobie kanapki z szynka. Zrobiłam herbatę i po chwili do kuchni zaszła Susan.
-Hej. – powiedziała a raczej wymamrotała.
-Hej a Zayn spi ?
-Nie wiem ja z nim nie spałam, obudziłam się obok Louisa na podłodze w nocy i wtedy poszłam do łazienki a następnie do pokoju Zayna a go tam nie było. – powiedziała
-No to ciekawe gdzie się podziewa. – Louis poszedł spać od razu jak wypowiedział te słowa. Ja i Susan postanowiłyśmy wyjść na taras żeby go nie budzić. Nagle usłyszałam jakieś szmery.
-Słyszysz to? – zapytałam wystraszona
-Nie .. a noś coś tam .! Chodź zobaczymy. – powiedziała. Szłyśmy w stronę ogródka gdzie chłopcy mieli jakieś posadzone ogórki czy coś takiego. Naglę pod jabłonią zobaczyłam Zayna który właśnie się przebudzil jak jakiś żul z parku. Gdy nas ujrzał od razu spytal co tu robi a my nie wiedziałyśmy jak mu wyjaśnić więc po prostu powiedziałyśmy że nie wiemy. Pomogłyśmy mu wstać  i poszliśmy usiąść na schodach od tarasu.
          W końcu wszyscy powstawali i każdy miał kaca . Ale impreza była udana no to to trzeba przyznać dawno tak nie poszaleliśmy. Poszlam z Sarą i Niallem do nas do domu. Gdy weszłam od razu przeżyłam szok. Moja mama stała w koncie i płakała. Mówiła że to wszystko jej wina . Nie wiedziała jak mi to powiedzieć. Gdy w końcu powiedziała to czegoś tu nie rozumiałam jak to jej wina .?! Przecież to ja wczoraj gadałam z nim przez telefon.
- Kochanie – zaczęła moja matka. – Twój tato .. on… nie zyje. Wczoraj po pijaku wsiadł do samochodu i jechał w naszą stronę. Ja rozmawiałam z nim wtedy przez telefon i krzyczałam na niego żeby się zatrzymał i zawrócił . Nagle słyszałam jakiś trzask i przerwano polączenie. Myślałam że się opamiętał i po prostu rozłączył w huku i krzyku, dlatego było tak głośno. Lecz nie… dzisiaj rano zadzwoniła do mnie policja i powiedziała że nie zyje. Przepraszam to moja wina. – mówiła wszystko przez płacz . Całej sytuacji przyglądała się Sara z Niallem.
- Mamo a wiesz dlaczego on chciał przyjechać ? – zapytałam też płacząc.
-Nie no na pewno dlatego że był pijany. – powiedziała
-Nie, ja z nim wczoraj rozmawiałam przez telefon i nakrzyczałam na niego że jest niepoważny i nie jest moim prawnym opiekunem i nie ma prawa mi rozkazywać – wtedy wszystko mi się rozjaśniło w głowie. Kontynułowałam.- Rozłączyłam się ale widziałam że dzwonił nie raz … to moja wina przykro mi. – powiedziałam płacząc. W tym czasie Niall objął mnie a Sara zaczęła mówić że wszystko będzie dobrze. Byłam na siebie wściekła. Zawsze mówiłam że on nic dla mnie nie znaczy i że go nie kocham jednak zdałam sobie sprawę że tak nie jest. Załuje tylko że uświadomiłam to sobie przez tak wielką tragedię. Przecież to był mój ojciec. Zawsze będę go kochala. Gdyby pił ćpał i robił wszystko na przekór mnie to i tak bym go kochała. Teraz do końca życia będę miała człowieka na sumieniu. Gdy udało mi się trochę uspokoić mamę to sama poszłam do pokoju swojego . Sara postanowiła że zostawi mnie w spokoju. A Niall był ze mną w tej trudnej dla mnie chwili. Wiedział co czułam tej imprezy bo z nim rozmawiałam wtedy. Połozyłam się na łózku a Niall obok mnie. Nie odzywał się w ogóle. To dobrze bo ja i tak wiedziałam że mnie wspiera. Czułam jego oddech na mojej szyi. Moja głowa była odwrócona w stronę od okna i z oczu leciały mi litry łez. W pewnym momencie odwróciłam się w stronę Nialla i jak najmocniej przytuliłam.
-Teraz jesteś najważniejszym mężczyzną w moim życiu, nie chce Cię stracić. – powiedziałam
-Kocham Cię i nie odejdę do póki sama mnie nie wygonisz.- powiedział.
-Ja też cię kocham i nie chcę żebyś wychodził.
-Jak chcesz to dzisiaj zostanę na noc – powiedział
-Jasne że chcem. – powiedziałam.
-A teraz pójdę na dół porozmawiać z Twoją mamą dobrze? – powiedział.
-Dobrze.
<oczami Nialla>
Klara była załamana. Myślała że to wszystko jej wina. A to nie prawda. Takiego miała ojca. Nic z tym nie da się zrobić. Gdy zeszedłem do kuchni to zrobiłem tosty dla Klary i gorącą herbatę.
-Niech się pani nie martwi. Musi pani jechać do Polski na pogrzeb. Niech pani jedzie ja zaopiekuje się razem z Sarą i chłopakami Klara. – powiedziałem.
-Nie chce jej zostawiać teraz samej ale muszę. Mam nadzieję że nie będzie uparta i nie będzie chciała jechać razem ze mną.
-Uważam że będzie wolała zostać tutaj i odpocząć. A jak nie to postaram się ją przekonać żeby została w domu. Na czas kiedy pani wyjedzie zadbam żeby Klara nie była samotna. Jeżeli nie miała by pani nic przeciwko to razem z Klara zamieszkamy u nas. Myślę że Klara będzie się tam lepiej czuła. Tam będzie mogła zostać i porozmawiać z Susan. U nas zawsze jest wesoło. Oczywiście Sarę też zapraszamy do siebie. – powiedziałem z nadzięją i troskliwością w głosie.
-Uważam że jesteś odpowiedzialny dlatego się zgadzam. Tylko mi wnuków nie zmajstrujcie przez ten czas. – powiedziała moja przyszła teściowa grożąc palcem.
-Oczywiście dziękuje pani bardzo – podeszłem i ze szczęścia dalem całusa w policzek dla matki mojej ukochanej.
-Mów mi… mamo. – powiedziała
-Dobrze …mamo – uśmiechnęłem się i poszedłem na górę do pokoju wraz z tacą czyli kolacją dla Klary.
Od razu jej powiedziałem o wszystkim i zgodziła się zamieszkać z nami na czas nieobecności jej matki.
<oczami Klary>
Byłam zadowolona że zamieszkam z chłopcami. Chociaż chciałam być na pogrzebie mojego jedynego ojca. Nawet nie pamiętam jak on wygląda. Pamiętam go jak przez mgłe. Gdy zjadłam to co przyniósł mi Niall od razu położyliśmy się spać. Jeszcze tylko przed zaśnięciem zaszła do nas Sara by sprawdzić czy wszystko w porządku. Chwilę pogadaliśmy i Sara poszła również spać. Dziwnie się czułam z tym wszystkim. Miałam cholerne wyrzuty sumienia …
Nie wiem czemu ale mam wrażenie że dodawałam już ten rozdział :D Jak się wam wszystkim podoba? Tragedia jest ale coś się musi dziac przecież. Co myślicie o tym rozdziale? Ja nie mam o nim zdania. Mógłby być lepszy ale najgorszy też nie jest. I przepraszam że tak dlugo nie dodawałam rozdziału ale zawsze chcę żeby bylo komentarzów więcej niż w ostatnim. A w ostatnim jest 15 a w poprzednim było 16 jeżeli dobrze pamiętam. Ale niektórzy dodaja koemntarze do innych postów typu : ''O ale fajnie a i rozdział następny dodaj proszę . ''. Następnym razem proszę was dodawajcie komentarze do odpowiednich postów. I dodawajcie się do obserwujących :D. 

24 komentarze:

  1. Nie no super tylko szkoda tego ojca :(PS Następnym razem nie pisz takich tragedii.

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny <3
    Zuzia :*

    OdpowiedzUsuń
  3. prawie sie poryczałam :) suuper !

    OdpowiedzUsuń
  4. Żenada nie możesz czegoś lepszego wymyślić ciągle tylko przynudzasz!znajdź DZIEWCZYNĘ DLA Liamka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie to się zgadzam ale też nie jest łatwo prowadzić takiego bloga z taką oglądalnością

      Usuń
    2. Liamek ma tam dziewczynę... -,-

      Usuń
  5. Zgadzam się z koleżanką powyżej to żenada!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny ale właśnie znajdź dziewczynę dla Liama i dla Lou żeby z marchewką nie spał ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam ale nie będę tolerowała takich komentarzy. Jak wam się nie podoba to nie czytajcie ani nie komentujcie. Dla niektórych przynudzam i dobrze mi z tym cholera. Mam kilka rozdziałów do przodu z opowiadaniem więc sorry ale za nim oni będą mieli dziewczyny to trochę czasu może minąć. Jak będę chciala to napisze coś że będą mieli dziewczyny a jak nie to będą singlami więc prosze nie pouczajcie mnie. Widzę że jak jednej osobie się nie spodoba to reszta idzie za nią więc jeżeli dalej tak będzie to będę zmuszona opublikować jeszcze z dwa rozdziały i koniec. I proszę komentować tylko jak się komuś podoba a jak się nie podoba to wogóle nie wchodzić na bloga. Odezwaly się .... przepraszam ale denerwują mnie osoby które są przy klawiaturze odważne i wg a w realu to nic by nie powiedziały. A za miłe komentarze serdecznie dziękuje. Wiem kto czyta bloga od początku i kto czyta go do teraz i te osoby serdecznie pozdrawiam i im za to dziękuje. A te ktore weszły raz przeczytały i dodały negatywny komentarz to za przeproszeniem spierdalać . :D Dziekuje, dobranoc -,-

      Usuń
    2. sorry ale czemu się tak wkurzasz. ja lubię twojego bloga i opowiadania:DD ale przeciez nie masz tu cenzuryyy więc moga pisac prawdę. nawet tę bolesną, prawda?
      a ty się nimi po prostu nie przejmuj i dalej rób swoje,albo zablokuj takie komentarze i tyle
      pozdrawiam:))))))))))):/

      Usuń
    3. zgadzam się z koleżanką "Anonimowy" powyżej, przecież Polska jest wolnym krajem, w którym każdy może wyrażać swoje zdanie na różne tematy, a ty powinnaś to przyjąć z godnością, a nie dawać się ponosić emocjom... ;)

      skoro wiesz, że jesteś dobra to czym się przejmujesz, nawet nasi kochani chłopacy z 1D mają swoich fanów i (niestety) antyfanów, ale czy przez to skończyli karierę? czy przez nich się poddali? NIE!!

      tak więc Niki0701 nie przejmuj się nimi, pisz dalej, ale negatywne komenty przyjmuj na klatę bez zająkniecia
      ;P

      Usuń
  7. może i troche te opowiadania są trochę irytujące np. jak to kiedy mama Klary każe mówić Naillowi do siebie "mamo"...
    LOL? troche żenujące ;D ale jest okej, tyle że może rzeczywiście powinnaś opuścić wątek Klary i Nailla na innych chłopaków i dziewczynę? ;>

    OdpowiedzUsuń
  8. a mi sie podoba ,jak to sie mowi wszystko w zyciu jest mozliwe i wdl mnie tak mogloby byc i tyle ;p mi sie podoba teraz 9 ! <3 pozdrawiam ;) Kasia

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi też się podoba ;) Uwielbiam czytać twoje opowiadania i z niecierpliwością czekam na następne.!! ;D Czytałam już wiele opowiadań z 1D , ale najbardziej podobają mi się twoje ;D
    Ty nie wymyślasz jakiś niestworzonych rzeczy i piszesz to co chciałabyś napisać ;D To mi się podobaa.!! Czekam na 9 rozdział ;P
    A no i chciałabym dodać , że strasznie lubię jak piszesz o tych miłosnych rzeczach Klary i Nialla i o ich uczuciach ;D m.in. to , że śpią wtuleni w siebie i wgl ;D Miałam se ostatnio kupić jakąś miłosną książkę , ale jednak zrezygnowałam , bo wolę czytać twoje opowiadania ;P Dzięki wielkie , że piszesz i masz chęci pisać takie opowiadania ;D
    Pozdrowienia przesyłam ;* ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. hej. spoko.:DDD ale mam pytanie, dlaczego ojciec jechał w ich stronę skoro on był w Polsce, a one w Angli??????
    nie czepiam się, tylko mnie to ciekawi..:)))
    czy może on wpadł do morza???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On był pod wpływem alkoholu i dla tego chciał jechac do Anglii. Bał się o córkę i jeszcze miał z Laurą(matką Klary) kłótnie telefoniczną. Jego wypadek jest zwyczajny. Rozbił się jak jechał samochodem.
      PS. Za miłe komentarze serdecznie dziękuje i resztę nie miłych będę znosiła normalnie ale jak komuś się coś nie podoba to niech tego nie pisze bo to jest wtedy bezsensu. I na komentarze od moich ''antyfanów'' (xD) będę odpowiadała tak jak Danielle na komentarze od fanów One Direction którzy jej nie znoszą bo jest z Liamem. I moje opowiadania są może dla niektórych drętwe bo ja nie wymyślam ciągle niestworzonych historii tak jak niektórzy w opowiadaniach robią z naszych chłopcow geji albo są ciągle kłótnie rozstania i zdrady - ja nie chcę czegoś takiego . Ja chcę żeby moje opowiadanie jako jedno z nielicznych było szczęśliwe i jedyne tragedie to będą takie jak w tym rozdziale choć jak każdemu się zdarza jakaś kłótnia między bohaterami będzie.

      Usuń
  11. Napisz coś o Harym u Sarze :D
    Czekam na następny :D
    A i kiedy dodasz te rysunki?

    OdpowiedzUsuń
  12. świetny rozdział, ale troszku smutny mam nadzieje że nie długo dodasz kolejne;*(proszę o dłuższy)

    OdpowiedzUsuń
  13. już jest więcej komentarzy niż w ostatnim :D dodaj inny ;>

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi się podoba, że dałaś tu jakąś tragedię, bo wychodzi to na dobre dla opowiadania. Zawsze musi być coś nie tak, inaczej byłoby nudne. A to, wręcz przeciwnie, jest ciekawe i naprawdę wciągające. Podoba mi się jak piszesz. : )

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi również rozdział się podoba. A tymi komentarzami nie warto się przejmować. Dla mnie Twoje opowiadania i tak są najlepsze. Pozdrawiam Gosia.

    OdpowiedzUsuń
  16. Prosimy o następny super, zresztą jak zwykle rozdział :)

    OdpowiedzUsuń