niedziela, 29 stycznia 2012

Rozdział 6


Jutro urodziny Harrego. Zrobimy mu imprezę niespodziankę . Ja mam zająć się jedzeniem z Susan i Sarą. Chłopcy mają podzwonić do wszystkich znajomych i przyjaciół Harrego. A później Sara będzie musiala wyrwać Harrego z domu i przyjść z nim równo  o 18. Musi się udać. Jeszcze przydaloby się żeby kupić jakiś prezent ale umówiliśmy się z chłopakami że nic nie będziemy mu kupować ponieważ każdy kto przyjdzie na pewno coś kupi bo jak chłopaki będą dzwonić to o tym przypomną. A mają zamiar zaprosić około 150 osób.  Będzie się działo coś czuje. No ale to dopiero jutro. Dzisiaj jestem umówiona na zakupy z Niallem. Mają niedługo jakiś ważny koncert i Niall nie ma w co się ubrać, to trochę dziwne jak na faceta ale ok. Poszłam do kuchni zjeść śniadanie i oczywiście spotkałam mojego braciszka.
-Co tam siostra .? – spytał z entuzjazmem w głosie.
-Czego się tak rżysz baranie dzień jak co dzień.- powiedziałam.
-Bo jade na ferie w góry na caly tydzień a ty będziesz siedziała w domu debilko .!- powiedział.
-Taa ale ja się nie zamierzam nudzić. Mam tu chłopaka i jestem z nim szczęśliwa. – powiedziałam tak aby zrobił się zazdrosny.
-E tam chłopaka … -Chyba mi się udało.
-Ty to se nigdy dziewczyny pożądnej nie znajdziesz . Skoro taki jakiś gejowaty jesteś .! – zaśmiałam się.
-Spadaj gówniaro.! – krzyknął, a wtedy wparowała moja mama.
-Co tu się dzieje co to za słowa .? – powiedziała zbulwersowana.
-On zaczał !!!!! – krzyknęłam.
-Jasne chyba ty .
-Koniec tego , czemu wy nigdy nie możecie zachowywać się jak normalne rodzeństwo.
-Bo to jest debil i z nim nie można się tak zachowywać – Krzyknęłam.
-Patryk w tej chwili na góre do swojego pokoju .! A z tobą muszę porozmawiać . – matka zwróciła się w moją stronę.
-O co chodzi .?- spytałam gdy Patryka nie było już widać w kuchni.
-Wiesz chodzi o ciebie i tego twojego chłopaka. Wiem że się kochacie, ale pochamujcie się z tą waszą nadmierną miłością. Wiesz no ja nie chce zostać młodą babcią.- powiedziała z lekkim wstydem w glosie.
-Momo spokojnie. Ja i Niall strasznie się kochamy ale to za wcześnie na dzieci, nie przesadzajmy mam dopiero 16 lat.- powiedziałam również ze wstydem.
-No dobrze widzę że masz jeszcze trochę rozumu w tym łbie.
-Mamo ja wiem co robię , jak będę w ciąży to będziesz drugą osoba której to powiem, no może 7 albo 8 – uśmiechnęłam się mając nadzieję że zrozumie o co mi chodzi.
-Oj nie rozpędzaj się tak kochanie.
-Dobrze mamuś ja idę się ubierać bo dzisiaj wychodzę z Niallem na miasto na zakupy. – powiedziałam biegnąc po schodach.
Nie wiem co naszlo moją mame na takie teksty . Nigdy nie rozmawiała ze mną o zabezpieczeniach i ciąży. Wszystkiego dowiadywałam się od koleżanek i z internetu. Większości przypadkowo. Ubrałam się w bluzkę z napisem INY. Do tego dobrałam ciemne rurki i naszyjnik z serduszkiem. Nałożyłam kolczyki które Niall kupil mi kiedyś na prezent na imieniny. Wyglądałam w porządku. Pomalowałam się lekko nałożyłam tylko puder i umalowałam rzęsy. W końcu makijaż urodzie szkodzi . Podobalam się sobie. Bylam gotowa i czekałam tylko aż Niall po mnie zajedzie. Usiadłam więc w salonie przed telewizorem i czekałam na mojego chłopaka. Po jakiś 15 minutach ktoś dzwoni do drzwi. Otwieram i ku mojemu zdziwieniu stoi tam Niall z różą. Wyglądał pięknie. Przyszedł piechotą. Wzięłam różę ze sobą ponieważ mówił że mi się przyda. Nie miałam pojęcia co znowu wykombinował. Ale świetnie się czułam idąc za rękę z chłopakiem i wąchając co kilka sekund czerwonej róży. Widziałam tylko dziwne spojrzenia obcych dla mnie ludzi.
-Kocham Cię – powiedziałam przerywając niezręczną cisze.
-Wiem.- pocałował mnie lekko i delikatnie w policzek.
-Wiesz dzisiaj miałam dziwną rozmowę z mamą.
-Z panią Laurą .? a dlaczego .? – spytal zdziwiony.
-Gadała mi że trochę przesadzamy z miłością i że nie chce być młoda babcią.- powiedziałam
-A ja nie chce być starym ojcem. – powiedział patrząc mi w oczy i czekając na to co powiem.
-Chcesz mieć już dzieci .? – spytałam wystraszona.
-Nie. Ale wiedz że dzieci mieć chce. Ja mam dopiero 19 lat ale jak będę miał dwadzieścia pare to wiesz no z tobą zawsze.-powiedzial.
-Ja tez chce mieć dzieci. Tylko ja mam dopiero 16 lat. No prawie 17.-powiedziałam.
-Wiem. I zaczekam na ciebie, bo cię kocham.- powiedział.
-Ja też cię kocham .! – rzuciłam się mu na szyję i zaczęliśmy się calowac. Czułam że robią nam zdjęcia ale się tym nie przejmowaliśmy.
-Dobra chodźmy wreszcie do tych sklepów.
-Z tobą zawsze. – powiedziałam.
Kupilam sobie dwie bluzy takie krótkie typowo modne w kolorze siwym i fioletowym. Do tego trzy koszulki na krótki rękaw. Czarną, szarą i granatową. I jeszcze zwykły granatowy top na ramiączka. Nie wydalam dużo . Niall za to zaszalał. Wydal więcej ode mnie i kupił więcej. Kilka bluz jak się nie mylę to 4. Fioletową czarną niebieską i siwą. Dwie pary spodni . Jedne beżowe a drugie czerwone ciemne – śliczene. Kilka koszulek białych z nadrukami i jakieś skarpetki i bokserki. A i jeszcze dwie bejsbolówki.
Było milo. Wstąpiliśmy do kfc i tam zjedliśmy taki niby obiad. Następnie poszliśmy do chłopaków. To był śmieszny widok. Louis obierał marchewki przy śmietniku przy czym skaleczyl się dwa razy, Liam chodził z łyżeczką którą trzymał w wyprostowanej ręce aby była jak najdalej od jego ciala. Jak się spytaliśmy co on robi to powiedział że Zayn go prosił żeby przyniósł. A Zayn leżał na kanapie w bokserkach z pana gąbki. Od razu gdy weszłam dla Nialla zrobiło się głupio przez swoich przyjaciół a ja wybuchłam śmiechem. Poszliśmy z Niallem do jego pokoju. Po drodze prawie nie wywaliłam się o marchewkę taki był bałagan – oczywiście przez Louisa. Położyliśmy się zmęczeni na łóżku a Niall poszedł poszukać po chwili pidżamy dla mnie.  Dał mi szeroką lecz krótką koszulkę i tyle. Musialam zadowolić się tylko tym i majtkami. Nie miałam sily się myć więc zdjęłam swoją bluzkę i włożyłam Nialla od razu jak mi ją dał. Rozebrałam się na jego oczach a on mi się przyglądal jak by nigdy nie widział kobiety w biustonoszu i majtkach.
-Czemu mi się tak przyglądasz .?-spytalam
-Bo jesteś piękna nie tylko w ubraniach.
-Wiem.-zaśmialam się.
-To dobrze że wiesz.- odpowiedział.
-Zawsze miałam słabość do tych twoich błękitnych oczu.-powiedziałam patrząc się w nie.
-Każdy miał. Nawet Louis na początku naszej znajomości. Wtedy jeszcze nie wiedziałem  ze poznam kogoś tak wyjątkowego jak ty.- powiedział calując mnie.
-Co jest we mnie takiego wyjątkowego .? – zapytałam z zaciekawieniem.
-A więc tak twój charakter. Jesteś odważna, czarująca, ambitna, wesoła i zawsze uśmiechnięta. Masz piękne brązowe loki. Twoję ciemne niebieskie oczy są niesamowite – zresztą tak jak moje tylko że ja mam jasne – zaśmial się. – Jesteś zawsze ślicznie ubrana i po prostu śliczna. – skończył.
-Nigdy bym nie pomyślała że jeden człowiek widzi we mnie tyle dobrych cech.
-A ty co we mnie widzisz .? Bo chyba coś musisz prawda .? – spytal
-Oczywiście i to wiele. Jestes wesoły, zabawny, uśmiechnięty, zawsze glodny tak jak ja, lubisz mnie a ja lubie ciebie. Masz piękne blond włosy choć farbowane ale i tak są sliczne. Twoje nierówne ząbki mnie uwiodły. Masz cudowny uśmiech a twój śmiech powala mnie na kolana. Do tego świetny glos i umiesz grać na moim ulubionym instrumencie – gitarze. Zawsze jak cię poproszę to mi zagrasz. I za to właśnie cię kocham. – powiedziałam.
-wow. Ja też cię kocham. Lubisz gitarę co .?
-Tak kiedyś nawet uczylam się grać ale miałam złą gitarę. – powiedziałam
-Ja cię nauczę. Nauczę cię grać na gitarze. A teraz ci coś zagram.
-Chętnie posłucham. – powiedziałam z uśmiechem
-Nawet zaśpiewam, dla ciebie.
-Marzenia się spełniają. – powiedziałam.
Zaśpiewał mi More Than This. Swoją solówkę. I zagral również to było piękne. Te jego skupienie. I ten glos. Kocham tą solówkę jest naprawdę super. To było piękne. Rozpłynęłam się. Gdy skończyl i zobaczyl mnie z zamkniętymi oczami i łzą na policzku tylko mocno przytulił.
-Cieszę się że to są łzy szczęścia. – powiedział.
-Tylko i wyłącznie szczęścia. Przy tobie inaczej nie da się płakać. – powiedziałam zalewając się wręcz łzami.
-Kocham cię, kocham cię i jeszcze raz cię kocham.! – Krzyknąl
-Uspokuj się głuptasie .! – Rzuciłam się na łóżko a dokładniej na Nialla i się trochę pobawiliśmy sobą. W końcu się wygonie ułożyliśmy . Ja na torsie Nialla i razem leżeliśmy pod kołdrą wplątaliśmy sobie nogi w nogi i czułam tylko jak Niall bawi się moimi włosami . Ja jeździłam ręką po jego klatce piersiowej. W końcu zasnęłam. Jak ja go kochałam – to była ostatnia myśl w mojej głowie. A o co chodzi z tą różą .? Pojęcia nie mam pewnie Niall o niej zapomniał. Jutro mu przypomnę. A nie jutro są urodziny Harrego. Trzeba będzie się wyspać.

 Nie podoba mi się ten rozdział tak jak reszta. Nie miałam weny pisząc go. Teraz nie wiem ile komentarzy ma znaleźć się pod rozdziałem . Zobaczymy ile ich będzie. Będę czekała na jak najwięcej. A i proszę dodawać się do obserwujących. No dziękuje za 10 komentarzy do tamtego rozdziału. Super na prawdę. Teraz na pewno czekam na troszkę więcej . :D I nie wiem czy mi sie cos w tym rozdziale nie namieszało no nie wiem :D.

17 komentarzy:

  1. SUPER!!!!!!!
    Oby tak dalej:):):)
    Proszę o więcej...

    OdpowiedzUsuń
  2. nie no fajny jest jak i reszta ! teraz 7 ; ))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. świetnie czekam na następne a tak wg to z skąd jesteś to wyśle ci zapro na nk i facebooka

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekam na następny prosze napisz 7 :D

    OdpowiedzUsuń
  6. to mi sie naprawdę podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  7. twoje opowiadanie jest super..czekam na 7 rozdział.;p

    OdpowiedzUsuń
  8. twoje opowiadanie jest super

    OdpowiedzUsuń
  9. Uuu nieżle czekam na kolejny rozdział xD

    OdpowiedzUsuń
  10. świetne ! co ja bym dała żeby poznac Nialla ! <3
    pisz częściej rozdziały ! są super ; p

    OdpowiedzUsuń
  11. Marta a . ♥ .31 stycznia 2012 11:38

    Suuper , ale długii . O___o . Fajnee . Czekam na next ' a . ; * .

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny...! Tak jak reszta. ;D Dawaj 7. ;P

    OdpowiedzUsuń
  13. hej, fajnie że mogą wszyscy dodawać komentarze. rozdział świetny, a czy mogłabyś mi wysłać zdjęcia bohaterów? bo pod tamtym postem byś pewnie nie odczytała. ale pod tym liczę że odczytasz. na adres: wisien@op.pl

    super blog!

    OdpowiedzUsuń
  14. supeer ja chcem wreszcie ten 7 rozdzial ,nie moge sie doczekac! ; )

    OdpowiedzUsuń
  15. No... Świetny ;**

    OdpowiedzUsuń