niedziela, 22 stycznia 2012

Rozdział 5

Wstałam o 8 i zdziwiona że leżałam sama na lożku poszłam zobaczyć co się dzieje. Na dole zastałam wszystkich wraz z Susan i Zaynem oraz oczywiście moją mama. Jedli sniadanie . Byli jeszcze w pidżamach . Widzialam że dopiero wstali . Przyłączyłam się do śniadania. Przywitałam się z Niallem, widziałam tylko uśmiech na twarzy Susan. Jednak ją polubiłam gdyby nie jej rada to najprawdopodobniej nie było by go tu przy mnie. Jestem jej za to wdzięczna. Od razu gdy zjedliśmy śniadanie i popiliśmy herbata rozeszliśmy się do łazienek i pokoi, aby się ubrać i ja umalować. Włożyłam czarne conversy do tego długą i nierówną tunikę i ciemne spodnie . Zrobilam z wlosow kłosa i spiełam kokardką. Zalożyłam jakiś naszyjnik i branzolete . Zrobilam bardzo delikatny makijaż. Oczywiście wychodząc z łazienki nalapałam komplementów od chlopcow i nawet od Susan . Około godziny 10 tak jak planowaliśmy, pojechaliśmy do Sary tylko tym razem jeszcze z Zaynem i jego dziewczyną. Harry poszedł do lekarza Sary żeby z nim porozmawiać a my wszyscy do Sali w której leżała.
-Hej kochana .! – przywitałam się a za mna każdy po kolei.
-Witajcie . A.. gdzie Harry .?
-Nie martw się zaraz przyjdzie, poszedł porozmawiać z twoim lekarzem. – odpowiedzieliśmy.
-Acha. Dzisiaj wychodzę , o 15 już powinni mnie wypisać. – powiedziała ze szczerym uśmiechem.
-Tu masz bigos, zrobiłam wczoraj dla ciebie, zjesz sobie na obiad. – powiedziała Laura, czyli moja mama.
-Dziękuje bardzo.
Nagle wszedł Harry, ucałowal i przywitał się ze swoją dziewczyną . Postanowiliśmy przejść się po parku, który jest w okolicy szpitala. Po chwili moja mama postanowiła pojechać żeby nam nie preszkadzać (słusznie) i zabrala ze sobą Liama i Louisa którzy nie mogli zostać dlużej. Rozmawialiśmy, karmiliśmy gołębie chlebem, wrzuciliśmy monety do fontanny na szczęście i świetnie się bawiliśmy. Wreszcie widziałam moją ulubioną przyjaciółkę szczęśliwą. Cieszyłam się jej szczęściem z Harrym. Nie wyglądali wcale źle. Przypomniało mi się że za kilka tygodni Harry ma urodziny. Pewnie zrobimy jakąś imprezkę. Może uda nam się znaleźć jakąś dziewczynę dla Liama i Louisa. Zaśmialam się w duchu myśląc o tym że dziewczyna Louisa musi jeść marchewki. Przynajmniej Liam nie miał takich wymagań.
-Nad czym tak myślisz .? – przerwal mi Niall gdy wracaliśmy już do szpitala.
-A o niczym i o wszystkim, przepraszam trochę się naprawdę zamyslilam. – powiedziałam speszona.
-Kochanie masz prawo trochę pomilczeć i pomyśleć, a ostatnio jest o czym.- powiedział.
-Masz rację.
Gdy dochodzila 15 Sara była już ubrana i spakowana. Nie minęło dużo czasu a już została wypisana. Pojechaliśmy do domu żeby zostawić rzeczy Sary i udać się na pizze.
-Dowiedzialam się nie dawno, że mają zamknąć tą pizzerię.
-O szkoda, takie dobre były .! – powiedziała Susan.
-To nasza pewnie ostatnia szansa na tą pizze, a więc chodźmy. ! – powiedział Niall.
Zamowiliśmy jakąś 3 i była bardzo smaczna, popiliśmy sokiem pomarańczowym i gadaliśmy. Następnie poszliśmy na długi spacer. Rozmawialiśmy i śmialiśmy się calą droge. Zdecydowanie udało nam się zapomnieć o tej całej sprawie. Nagle Zayn i Susan musieli już iść i poszli chyba do domu Susan, tak mi się wydaje. My z Niallem tez postanowiliśmy zostawić gołąbeczki same . Niech coś się dzieje. A więc poszliśmy w przeciwną stronę i Niall zamówil taksówkę. Nie wiem gdzie jechaliśmy, był tajemniczy. W końcu gdy wysiadłam zobaczyłam wielki hotel. Poszliśmy do niego i Niall powiedział że dzisiaj tu śpimy. Zamowil kolację. Zapalił świeczki . Było romantycznie. Kolacja przy świecach – to właśnie to o czym marzyłam, i jeszcze z takim chłopakiem , ahh. Bylam przeszczęśliwa, choć przyznam że się trochę głupio czułam. Było naprawdę miło. Rozmawialiśmy, tylko tak trochę poważniej , bez wygłupiania. Gdy skończyliśmy jeść usiedliśmy na kanapie obok siebie. Nie chciało nam się oglądać zadnego filmu. Było już późno. Po 23.30 . Lecz mimo wszystko było za wcześnie żeby pójść spać. Siedzieliśmy chwile w milczeniu. Niall się pierwszy odezwał.
- Kocham Cię wiesz .?- Powiedział słodkim głosem Niall.
- Ja Ciebie też.
- Ja bardziej . – powiedział
- Mam udowodnić że nie .? – powiedziałam patrząc mu w oczy .
- Tak. Masz udowodnić. – powiedział, a ja zaczęłam całować go jak najlepiej umiałam. To był z pewnością namiętny pocałunek.
- To wszystko na co Cię stać .?- zapytał, ja od razu wyczulam ten sarkazm. Postanowilam że się z nim troszkę podroczę.
- No wiesz co .! –zrobilam minę smutnego psiaka i odwróciłam się do niego plecami.
- Oj kochanie , żartowałem.- powiedział.
- Nie odzywaj się do mnie .! – rzuciłam lecz mimo wszystko nie mogłam powstrzymać się od śmiechu.
- Przepraszam Cię , nie gniewaj się na mnie. Kocham Cię. – w tej chwili Niall zlapal mnie za podbródek i chciał załagodzić sytuację pocałunkiem. Ja się wyrwałam .
- Hahahaha ! Nabral się .! – krzyknęłam stojąc przed nim.
- Osz ty wredna małpo .! Zaraz Cię dopadnę .! – powiedział i zaczął mnie gonić, ja postanowiłam uciec do sypialni. Rzucilam się na łóżko i zakryłam kołdrą . On zaraz na mnie naskoczyl i od strony gdzie miałam nogi wślizgnął się pod kołdrę. Leżeliśmy tak wtuleni w siebie. Dokladniej to można powiedzieć że tak na mnie delikatnie leżal. Co chwilę się całowaliśmy i ciągle mnie łaskotal. Ja mam ogromne łaskotki .! (w realu tez xD). Każdy perfidnie to wykorzystywal. Nawet mój ukochany blondasek. Spojrzałam na zegarek, była już 1.15 postanowilam że pójdę się umyję. Zorientowałam się że nie mam w czym spać. Były tylko szlafroki. Że bylam już umyta i jak to ja dopiero wtedy się zorientowałam że nie mam w czym spac , postanowila zrobić to w samej bieliźnie. Wychodząc nałożyłam szlafrok i poszłam do Nialla. On już leżal w łóżku, bo był już umyty, gdyż wziął pokój z dwiema łazienkami. Leżał i jak ja chodzialam po pokoju przyglądał mi się i uśmiechal sam do siebie.
-Coś nie tak.?-spyatałam w końcu.
-Wlaśnie…chodzi o to że wszystko jest w porządku, nawet w świetnym.
-To czemu mi się tak przyglądasz .? – zapytałam zdziwiona.
-Jestes taka piękna, nie mogę oderwać od ciebie wzroku. Ja nigdy nie doświadczyłem takiego uczucia jak teraz. Dopiero czuję że się zakochałem. Mam ochotę mieć Cię cały czas tylko i wyłącznie dla siebie. Wiem że to nie możliwe, choć do zrealizowania. Boże jak ja Cię kocham. Jestes moim natchnieniem w muzyce, słowach i myślach. Jestes kimś kogo brakowało mi przez cale życie. – od razu gdy wygłosil ten romantyczny monolog połozylam się obok niego i wtuliłam się w jego tors. Gdy tak leżałam popłynęła mi łza. Gdy ta pojedyńcza łza wylądowala na klatce piersiowej Nialla, to się mnie zapytal .?
-Coś źle powiedziałem, czemu płaczesz .?
-Bo Cię kocham wariacie .! Jesteś taki romantyczny. Nie mogę uwierzyć w to że tak cię kocham . To powinno być zabronione.  – W tym czasie poleciało mi więcej lez. Spojrzalam na Nialla, który też się lekko wzruszył. Otarl swoją łezkę szczęścia i następnie otarl moje. Chwilę się pocałowaliśmy, przytulaliśmy, powiedzieliśmy kilkadziesiąt razy ‘’Kocham Cię’’, aż w kocu zasnęliśmy. Śnilo mi się że jesteśmy wszyscy za granicą. Harry jest szczęśliwy z Sarą, ja z Niallem, Zayn z Susan, Louis z marchewką(XD), a Liam przełamal swój lęk przed łyżeczkami. Było tak jak bym chciała żeby było zawsze. Nagle zauważyłam że to co jest moim snem to wszystko jest jakimś nagraniem z młodości. Oglądam je ja z Niallem . Byliśmy szczęśliwym i starym małżeństwem a w rogu pokoju siedziały nasze wnuki. Piękny sen – pomyślałam. 

O to obiecany od dawna 5 rozdział. Od razu gdy zobaczylam 6 komentarzy to wstawiłam. Teraz umawiam się z wami na 10 komentarzy .! No i oczywiście moje się nie liczą.Mam nadzieję ze podoba wam się ten rozdział.  Ja osobiście uważam że nie jest zly. Czyli umawiamy się że ma być pod rozdziałem 10 komentarzy wtedy ja wstawie kolejny rozdział . Kochane jesteście dziękuje za te wszystkie dobre słowa ♥

10 komentarzy:

  1. Jak zawsze świetne.
    Pls daj 6! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne to jest. :D Właśnie mam pytanie. Wiem, że to co piszesz to po prostu Twoje myśli, Twoje wyobrażenia, ale są też i fakty (jak np. Louis i jego miłość do marchewek xD). Bo coś słyszałam o jakieś dziewczynie Zayna, ale właśnie, to to jest ta z opowiadania? On jest w końcu z kimś (w realu) czy nie? Bo już się gubię. :<
    Pozdrawiam i czekam na 6. : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie Zayn jest obecnie singlem.
      Miał dziewczynę ale z nią zerwał ze względu na dużą różnicę wieku między nimi.
      Aż 6 lat.
      Więc można śmiało mówić że Zayn jest wolny.

      Usuń
  3. Czekamy na 6 rozdział:)!!!
    PROSZĘ:):):)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. PS Jak nikt nie doda reszty komentarzy to ja to zrobię:).

    OdpowiedzUsuń
  5. mysle ,ze teraz bd duzo kometarzy dzieki zmienieniu opcji przy dodawaniu kmt ; p w kazdym badz razie ja bede komentowac ! ;)) TAK TERAZ CHCEMY 6 ROZDZIAL ; D ; *

    OdpowiedzUsuń
  6. oo, dzięki że zrobiłaś że teraz każdy może komentowac ; )
    dodaj kolejny rozdział !

    OdpowiedzUsuń
  7. Wreszcie mogę komentować, Czekam na dalszy ciąg...

    OdpowiedzUsuń