piątek, 13 stycznia 2012

4 rozdział.

Wstałam o 9, przyznam że się wyspałam . W końcu poszłam spać o 20. Przypomnialam sobie że umówiłam się z Susan . Nie miałam ochoty iść na to spotkanie. Głównie dlatego że jej nie lubiłam i nie sądziłam że mi ta rozmowa pomoże. Zrobiłam poranną toaletę, ubrałam się, umalowałam na lekko, poszłam i zjadłam śniadanie. Była 11 godzina więc postanowiłam że będę szła w stronę parku gdzie byłyśmy umówione. Przysiadłam na ławeczce z słuchawkami w uszach i czekałam na dziewczynę Zayna. Była 5 minut przed 12. Przywitałyśmy się i chwilę porozmawialyśmy o bzdetach aż w końcu powiedziałam że chciałam się spotkać żeby pogadać o tym wszystkim. Konkretnie o mnie o Niallu i o jego fankach.
-Wiesz chodzi o to że sobie nie radzę – zaczęłam. – Byłam szczęśliwa z Niallem jak na te 2 dni ale jak wczoraj widziałam go z fankami, on nawet nie zauważył kiedy wyszłam. ! Słyszałam tylko obrazy ze strony fanek. Bylam wściekła że Niall tego nie słyszał i nie zareagował.
-Też miałam takie problemy z Zaynem. Często się rozstawaliśmy i wracaliśmy do siebie i też przez jego fanki. W końcu sobie darowaliśmy i powiedzieliśmy że jeżeli mamy się rozstać to z naszej winy a nie przez nie mądre fanki.
-I co pomogło.? – zapytałam
-Tak. Od tamtej pory się nie rozstaliśmy. Nawet specjalnie całowaliśmy się przed kamerami, czego nie lubiłam ale było miło. Byliśmy na pierwszych stronach i cieszyliśmy się sobą nawzajem.
-Chcesz powiedzieć że nie ma po co się rozstwać .?
-Dokładnie. My bez potrzeby popełnialiśmy ten błąd.
-Tylko wiesz mi jest ciężko.
-Nie przejmuj się tym co mowia fanki. One sa po prostu zazdrosne dlatego nas obrazają. Odkąd dowiedziały się że my z Zaynem jesteśmy na prawdę szczęśliwi to mniej nam dokuczały. W pewnych momentach wcale.
-Czyli z czasem to wszystko ucichlo .?
-Tak. Nawet szybciej niż myślisz .!
-Dziękuje że mi to opowiedziałaś. Myślę że powinnam spotkać się z Niallem i z nim porozmawiać.
-Tylko go nie przepraszaj bo to nie był twój błąd.
-Może masz racje. Ale czuję że to po części tez moja sprawa.
-Uspokuj się . Uwierz mi jak nie będziesz zwracała uwagi tro one się odczepią. Staraj się być zawsze z Niallem blisko. Chodźcie razem za rękę i całujcie się przy fotoreporterach. To pomoże.
-Dziękuje za ta rozmowę była mi potrzebna. – odpowiedziałam.
-Zawsze do usług.- zaśmiała się.
Pomyslalam że ona nie jest taka zła. Tylko się taka wydawała bo jest trochę emo. To znaczy trochę tak wygląda przez ten kolczyk w nosie. Troche się go boję. Tego kolczyka rzecz jasna no ale rozmowy z Niallem też. Poszłam do chłopakow do domu. Zapukałam i otworzył mi Liam.
-No hej piękna .:D
-Witaj przystojniaku. – zaśmialiśmy się i pocałowaliśmy w policzki na przywitanie.
-Jest może Niall.?- zapytałam
-Jest w ogrodzie, gra na gitarze.
-Dzięki.
Weszlam do ogrodu gdzie Niall siedział na huśtawce i grał i śpiewał. Nie widział mnie więc postanowiłam posluchac jak spiewa i nie przeszkadzać mu . Jak skończył to podeszłam.
-To było bardzo romantyczne.-Rzuciłam nagle.
-Co ty tu robisz.? Dlugo tu stałaś.? Kiedy weszłaś.?
-Spokojnie, słyszałam połowę piosenki. I to było piękne.
-E tam tylko brzdąkałem sobie.
-Nie bądź taki skromny- wydusiłam z siebie mały uśmieszek.
-Czemu nie odbierałaś moich telefonow .? Martwiłem się.
-Musiałam pomyśleć, głupio mi wczoraj było gdy otaczały cię fanki i mnie nie było przy tobie. I jeszcze za plecami słyszałam jak mnie obrażają.
-One już takie są ja nic nie poradzę. Przepraszam .
-Ok. Rozmawialam z Susan i postanowiłam że nic się między nami nie zmieni. Dalej będziemy parą i będziemy wszystkim pokazywać jak się kochamy.
-Jest mi z tej decyzji bardzo miło. – Pocałował mnie w usta.
-Kocham cię- powiedziałam nieśmialo.
-Ja bardziej.-zaczeliśmy się migdalic w ogrodzie i miło rozmawiać.
-Hello gołąbeczki co tam .?- To był oczywiście Louis, z marchewką w ręku.
-Nic takiego, po staremu. – Uśmiechnęłam się.
-Widać że po staremu.
-Smacznego Louis. – Powiedział Niall.
-Dzięki stary . Chcecie gryza .? I TAK WAM NIE DAM .!!- krzyknął Louis.
-Nic nie szkodzi. – zaśmialiśmy się.
Poszliśmy do domu i tam był Harry który chyba szykował się na spotkanie z Sarą. Zayn tez się gdzieś wybierał pewnie do Susan. A Liam coś robił w kuchni. Usiadliśmy ja, Niall, Louis i później jeszcze dołączył Liam i obejrzeliśmy komedie romantyczna. Liam się wzruszył, to był słodki widok. Postanowiliśmy pójść na spacer. Nagle zadzwonil mój telefon. To była moja mama. Przekazała mi straszne informacje byłam w szoku. Mama była w szpitalu i kazała mi tam przyjechać. Ja placząc wraz z chłopakami wsiadliśmy od razu w samochod, przejeżdżając przez czerwone światło i wyprzedzając każdy samochód. Gdy wreszcie dojechaliśmy od razu zaczęłam rozmawiać z mamą .
-Co z nią jest .? – zapytałam poddenerwowana.
-Nie wiem lekarze nic nie mówią . Harry z nim rozmawia.
-O boże .- byłam w szoku.
Od razu jak zobaczyłam idącego w naszą stronę Harrego to spytałam się co się stało i co mowią lekarze.
-Mieliśmy wypadek samochodowy. Sara jest już przytomna i możemy się z nią spotkać.
-A Ci co się stało.? – Spytał Niall przyglądając się w jego zabandażowaną głowę .
-Ze mna jest w porządku . Z Sarą za to gorzej. Ma większe obrażenia.
-O mój Boze chodźcie gdzie ona leży.?
-W tamtej Sali .! – pokazał palcem salę. – pod 5.- dodał
Weszłam niepewnie bo balam się tego widoku. Sara skierowała się w nasza strone. Po jej policzku poleciała łza. Było z nią dobrze ale miała złamaną rękę, rozbita głowę i siniaki. Mało pamiętała.
-Kochana jak się czujesz .? – zapytałam
-Dobrze, to znaczy lepiej.
-Jak mi przykro . Czemu tobie akurat musiało się to zdarzyć.
-Spokojnie wyjdę z tego. To tylko siniaki które zaraz zejda. Jutro po południu wypiszą mnie ze szpitala.
-Przyjedziemy po ciebie – powiedział Louis.
-A ty się dobrze czujesz .? – zwrócila się do Harrego.
-Tak kochanie nie martw się ze mną jest wszystko w porządku.
-To dobrze.
Weszła pielęgniarka i oznajmiła nam że Sara musi odpoczywać i żebyśmy przyszli jutro. Harry nie chciał wyjść, chyba miał wyrzuty sumienia, choć on nie prowadził. Pożegnaliśmy się z Sarą i moja mama zaprosiła wszystkich do domu. Powiedziała że zrobi gorącą herbatę. Zaproponowała żeby chłopaki zostali na noc i jutro znowu wszyscy razem pojedziemy do Sary. Brakowało Zayna ale już było za późno żeby mu coś pisać. Liam wysłał jednak smsa do Harrego żeby jak będzie wracał wpadł do mnie bo wszyscy tu jesteśmy. Nie odpisał.
-Może obejrzymy jakiś film na poprawienie humoru. – zaproponowałam.
-O właśnie leci mój ulubiony serial .! Dwóch i pół. To komediowy. – Powiedzial Niall.
-Dobra to wlanczam. – przyznam że był świetny. Każdy poprawił sobie nim humor.
Postanowiliśmy rano, mniej więcej o 10 pojechac do Sary . Co wiązało się z tym że musieliśmy wcześnie wstać. Poszliśmy zatem spać o 23. Przedtem wypiliśmy obiecaną gorącą herbatę i do tego pograliśmy w gry na konsoli. Staraliśmy się nie myśleć o tym całym dzisiejszym nieszczęściu. Lecz gdy za każdym razem spoglądałam na Harrego który przyszedł akurat jak skończył się serial to płakać mi się chciało. Może dlatego że to moja przyjaciółka i do tego dziewczyna mojego kolegi, to było podsumowując straszne. Nadmuchaliśmy materac żeby nie cisnąć się na lóżku w 5 i wyszło że ja i Niall razem na materacu, który był dwuosobowy ,a chłopaki razem na moim tez dwuosobowym łóżku. Udało się zasnąc . Był to ciężki zdecydowanie zly, potem dobry, a później znowu zły i dobry dzień. Zasnęłam wtulona w Nialla . Chłopcy na lozku też zasnęli wtuleni w siebie. Poprzeplatali sobie nogi i złapali za pupy. Wyglądali słodko. Spali jak małe dzieci. 

Jest obiecany 4 rozdział, już niektorzy mnie dzisiaj męczyli żebym go wstawiła więc jest . Wiem że trochę dramatyczny ale chciałabym żeby nie było nudno. A po za tym i tak wszystko w końcu skończy się happyendem. Jak wam się podoba.? I od razu mowie jeżeli pod tym opowiadaniem nie będzie co najmniej 5 komentarzy nie wstawie kolejnego rozdziału. Ale i tak was kocham . :D  ♥♥♥

Z dedykacją dla Pauli P. :D

10 komentarzy:

  1. Jeżeli nikt inny nie bedzie pisał komentarzy to ja napiszę te wszystkie 5..xd
    Jeju przestraszyłam się gdy napsiałaś że szybko musili jechać do szpitala i wgl..xd
    Ale koniec strasznie mnie rozbawił..xd :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki że go wstawiłaś ;p
      Już się nie mogę doczekać 5 rozdziału.!! xD
      Ahh jak mi ulżyło kiedy przeczytałam że Harry nie był kierowcą ;p
      A jak zaraz tu nie będzie 5 komentarzy , to zacznę tak spamować że będzie ich 10 ;p
      A można wiedzieć na którym rozdziale ta opowieść będzie się kończyć.? (ja mam nadzieje że nigdy xd uwielbiam je czytać.!!)
      A ogólnie co do One Direction , to bardzooooo chciałabym żeby do polski przyjechali <33
      I mam nadzieje że jak pojadę na wakacje do wujka (do Londynu) to może będzie jakiś koncert i uda mi się także kupić bluzkę z nimi ;**

      Usuń
    2. Nie wiem ile rozdziałów będzie. Teraz są ferie to napisze kilka rozdziałow. Nie wiem może około 20. Albo więcej ,,,, nie wiem xd

      Usuń
  2. Cudownne <3 I love One Direction <3 ;* xoxoxo
    P.S Masz super talent do pisania romantycznych opowiadań
    całuski ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Daj 5 rozdział plisss <3
    Bo nie wytrzymam ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Naprawdę fajnie piszesz :D Daj 5 rozdział pls <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się dodać 5 w najbliższych dniach :D

      Usuń