czwartek, 29 grudnia 2011

Opowiadanie o One Direction

Słoneczny dzień, jest godzina 10.30  wstałam i zdaję sobie sprawę ,że się mają dzisiaj wprowadzić nowi sąsiedzi. Usiadłam na łóżku wzięlam swój pamiętnik i zaczęłam pisać ‘’Dziś mają wprowadzić się jacyś kolesie . Podobno przystojni(obilo mi się o uszy). Może znajdzie się jakiś dla mnie i dla Sary . Mam nadzieję że nie będą z mamusią ;/.’’Poszłam zjeść śniadanie wszyscy jeszcze spali oprócz mojego brata co było dziwne nie było go w domu poszedł chyba do kolegów. Pobiegłam w takim razie do pokoju Sary żeby ją obudzić .
-wstawaj .!
-no już , co się dzieje ?
-Patryk se gdzies polazł dawaj weźmiemy jego lapka i pogrzebiemy mu w poczcie .!
-no ok ok to idź po laptopa a ja się ubiorę.
A więc pobiegłam po tego laptopa a nagle słysze jak Sara mnie wola :
-O mój Boże Klara choć tu szybko .!
-Co się dzieję .? zapytałam
-Patrz .! To One Direction .!
- aaaa .! – Zaczęłam piszczeć. - Wiedzialam że się ma ktoś przeprowadzić tu ale żeby oni .?!
-ale super mamy takich sąsiadów sławnych że o mój boż ja zaraz chyba zemdleje .!!!!
-musimy się odwalić jakos ladnie i iść się przywitać .!
-Dobra, idź zostaw tego laptopa i się przebierz , nałóż ta fajna fioletową sukienkę z dekoltem.
-Ok już idę. Ty też się jakos fajnie ubierz musimy zrobić dobre wrażenie .!
Nie mogłam uwierzyć temu wszystkiemu. Bylam taka podekscytowana że normalnie ahh zwariuje .!
Naglę ktoś dzwoni do drzwi akurat zdążyłam się ubrać i szybko pobiegłam otworzyć. Ku mojemu zdziwieniu stal przed drzwiami Harry. Nie udało mi się powiedzieć ani jednego słowa
-Cześć jestem Harry . Będę twoim nowym sąsiadem .
Podał mi ręke a ja milczałam.
-Rozumiem że jesteś fanką co nie. ? Zapytał
-taaak… - wydukałam
-może będziesz miała ochote poznać resztę zespołu .? Nie znamy tej okolicy mogłabyś nas oprowadzić .?
-yym jasne  .! Mieszkam tu z moją przyjaciolką Sara a ja mam na imię Klara . Moglaby pojść razem z nami .? – Spytalam się gdyż wstydziłam się pojść sama z nimi
-Jasne nie ma problemu - odpowiedzial
-Ok dzięki.
-To ja dziękuje … A teraz sorry chciałbym przywitać się z resztą sąsiadow
-OK rozumiem. Paa
-Paa
Zamknęłam drzwi a naglę słysze glos Harrego
-Klara zaczekaj !!!!
Otworzylam drzwi .
-O co chodzi .?
-Jak się skontaktujemy .?
-ym masz to mój numer telefonu 567903288 – podałam chłopakowi w nie pewności.
-Dobra zapisałem . Jak się rozpakujemy z chłopakami to dam Ci znać .
-Ok . Do zobaczenia.
-Paa
Byłam taka podniecona że od razu pobiegłam na górę do Sary i wszystko jej powiedziałam . Ona chyba nie dokońca mi uwierzyła . Miala taki wyraz twarzy jak by się bala
-Co jest .? – Spytalam
-Ja nie wiem czy pojdę …
-Czemu nie chcesz iść .?
-Chcem alee ym ja mam już plany ..
Widać było że kłamala …
-Kochana nie bój się będziemy razem damy radę .
Sara tylko kiwnęla głową ale była naprawdę przerażona.
Powiedzialam o wszystkim dla mamy a ona tylko powiedziała że są przystojni i że mogę iść . Patryk od razu jak wrócil to gadal coś w stylu że ‘’mamy jakiś nowych sąsiadów dziwaki jakies ‘’… Byłam na niego zla ale nie chciałam psuć sobie humoru więc mu nic nie powiedziałam że się z nimi spotykam . Mama również milczała . Patrzała tylko na mnie z niepewnością czy mnie tam puścić . Dlatego postanowiłam zrobić coś żeby mój okropny brat się zamknal
-co to za dziewczyna z którą cię wczoraj widziałam co .?
-co jaka dziewczyna .?
Nie wiedział kompletnie o co mi chodzi a ja przecież zciemniałam jak z nut.
-weź się lecz .! –powiedzial i poszedł do swojego pokoju.Mama teraz zastanawiala się o co mi chodzilo .
Minęło kilka godzin . Siedzialam w swoim pokoju razem z Sarą i rozmawialyśmy o chłopakach gdy nagle dostałam smsa od Harrego : ‘’Cześć to ja Harry. My jesteśmy gotowi. Zajść po was .?’’ Ja szybko napisałam : ‘’Nie nie zachodźcie my przyjdziemy do was posiedzimy , pogadamy, ogólnie zapoznamy się a później może gdzieś sobie pojdziemy .’’Harry od razu napisał ‘’Ok. Czekamy.’’. My szybko poprawilyśmy sobie makijaż, uczesałyśmy włosy i poszłyśmy . Troche się bałyśmy ale udało się. Stoimy przed ich domem i pukamy . Otwiera jakas dziewczyna :
-Cześc . Jestem Susan . Jestem dziewczyna Zayna
-Hej ja jestem … - Przerwała mi
-tak wiem ty Klara a to obok to Sara . Chłopcy coś mi mówili że przyjdziecie – uśmiechnela się podejrzanie.
- Acha . Możemy wejść .?
-Tak jasne wszyscy sa na górze pierwsze drzwi na prawo. Ja zaraz dojdę .
- Ok
Poszlyśmy na górę . Mieli piękny dom . Podobnie zbudowany do naszego ale super udekorowany . Bardzo nam się podobało. Weszlysmy do tego pokoju . Był wielki . Przywitalysmy się z każdym i od razu zauwazylam że zaiskrzyło pomiędzy Sarą a Harrym. Rozmawiali w zasadzie sami ze sobą czasami się cos do nas wtrącili . Ja rozmawiałam z każdym .Podzieliliśmy się numerami telefonu i poszliśmy na spacer. Gadalismy o tym co gdzie jest, o tym co lubimy robic . I zdałam sobie sprawę że oni są naprawdę fajni . Nie jako gwiazdorzy tylko jako przyjaciele. Nagle Zayn dostal smsa i powiedział że musi już iść . Zabral ze sobą Liama i Louisa. Zostałam sama z Nillem i jeszcze oczywiście z Harrym i Sara ale oni byli zajęci sobą i nawet nie zauważyli że chłopcy poszli. Sara z Harrym poszli do kawiarenki i razem usiedli przy stoliku dla dwojga. Nie chcieli z nami gadac woleli być sami . Więc i my usiedliśmy razem. Świetnie nam się ze sobą gadalo.

-Co lubisz robic .? – spytal mnie Niall
-Bardzo lubie śpiewać wasze piosenki ;D- zaśmialiśmy się
-Ja tez lubie spiewac nasze piosenki –zażartował Niall
-Jestes bardzo zabawny nie wierze jak taki ktoś jak ty może nie mieć dziewczyny . Jestes sławny , co druga dziewczyna chciałaby z toba chodzić . A ty siedzisz tu razem ze mną i …. – przerwał mi
- i Jestem z tego dumny . Wole siedzieć tu z jedna szczerą i bardzo fajna , miłą dziewczyną . Niż z setka fanek które chcą autograf i miec się czym pochwalić w szkole.
-teraz sa wakację – zaśmialam się
-No tak ale wiesz o co mi chodzi . – Był bardzo poważny
-Oczywiście rozumiem cię . Bardzo jesteś dla mnie mily dziękuję ci bardzo .
-Dla takiej dziewczyny jak ty miałbym być nie miły. –zlapał mnie za rękę , czułam że się zarumienilam.
Dalej rozmawialiśmy bardzo długo . Nagle się zorientowaliśmy że nie ma już Harrego i Sary .Musieli pojść już do domu . Więc i my postanowiliśmy to zrobić. Szliśmy powoli . Chcieliśmy jak najdłużej ze sobą być .Odprowadzil mnie pod mój dom
-Dziękuje Ci za bardzo miły dzień . Nigdy się tak dobrze nie bawiłam . – Dałam mu buziaka w policzek i od razu szłam w strone drzwi do mojego domu . W pewnej chwili odwróciłam się zobaczyłam że nadal stoi w bezruchu  więc mu pomachałam . Weszlam do domu , oparłam się o drzwi i zjechałam z nich na panele… Powiedzialam sobie w myślach tylko trzy słowa …’’Chyba się zakochalam’’. I od razu poszłam się położyć spac .Zasnęlam bez problemu.

 
Piszcie w komentarzach co o tym moim opowiadaniu sądzicie. Jestem w trakcie pisania 3 rozdziału. Boje sie tylko troche że wam się spodoba a mi nie będzie się chciało pisać dalej. Musicie mnie wspierać dobrymi komentarzami żebym nie zrezygnowała.
A jeżeli chodzi o bohaterów to wam tylko powiem że Klara to główna bohaterka i ma 17 lat , ma brata patryka - lat 20 , przyjaciólkę Sarę - lat 17 . Mieszka z mama w londynie a jej ojciec jest w polsce . Są po rozwodzie i Susan to dziewczyna Zayna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz